Możliwość realizowania swoich pasji, planów i łatwy start w dorosłość są bezcenne. Jeśli właśnie tego chcesz dla swojego dziecka, już teraz zatroszcz się o jego przyszłość. Możesz postawić między innymi na ubezpieczenie posagowe, dzięki któremu uzbierasz kapitał dla swojej pociechy, a oprócz tego zapewnisz jej i sobie wypłatę odszkodowania na wypadek nieprzewidzianych sytuacji.
Na czym polega ubezpieczenie posagowe?
Tak jak każda inna polisa, tak i ta wymaga regularnego opłacania składek. Jednak w tym przypadku są one uiszczane nie przez samego ubezpieczonego, ale przez jego opiekuna – czyli rodzica.
Ubezpieczenie posagowe wykupuje się w dwóch celach:
-
jest to sposób na to, aby uzbierać większą sumę pieniędzy, która może ułatwić dziecku podjęcie wymarzonych studiów czy zakup własnego mieszkania
-
stanowi ona koło ratunkowe na wypadek śmierci rodzica czy opiekuna prawnego – w przypadku, gdy dojdzie do jego śmierci przed końcem trwania umowy, obowiązek opłacania składek przejmie na siebie ubezpieczyciel.
Właśnie dlatego składka opłacana przez rodzica dzieli się na dwie części – oszczędnościową oraz ochronną. Jej wysokość oraz częstotliwość jej uiszczania zależy od opiekuna. Może on ją opłacać np. raz na kwartał lub co miesiąc. Wysokość składki można obliczyć, korzystając z kalkulatora na stronie https://rankomat.pl/ubezpieczenia-na-zycie/kalkulator.
Jednak chcąc skorzystać z takiej polisy i zatroszczyć się o przyszłość dziecka, nie można zwlekać z podjęciem decyzji:
-
ubezpieczenie posagowe można wykupić jedynie dla podopiecznego, który jeszcze nie ukończył 15. roku życia
-
ubezpieczającym może być osoba, która w chwili zawarcia umowy na polisę ma nie więcej niż 60 lat.
Co jeszcze obejmuje polisa posagowa?
Propozycja ta jest skierowana także do osób, które chciałyby zapewnić ochronę swojemu dziecku na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Dlatego też ubezpieczenie posagowe może także:
-
gwarantować odszkodowanie, gdy dziecko poważnie zachoruje czy ulegnie wypadkowi, który będzie skutkował poważnym uszczerbkiem na zdrowiu
-
zapewniać, że ubezpieczyciel będzie opłacał składki, kiedy ubezpieczający znajdzie się w trudnej sytuacji – zachoruje lub starci pracę
-
obejmować możliwość wypłacania renty posagowej – oznacza to, że ubezpieczyciel będzie wypłacał dziecku określoną w umowie kwotę pieniędzy w przypadku śmierci rodzica.
Ubezpieczenie posagowe – o tym musisz pamiętać
Jeśli właśnie zdecydowałeś się na taką polisę i masz zamiar płacić składkę w wysokości 200 zł, to pamiętaj, że kwota ta za kilka lat może mieć o wiele mniejszą wartość. Dlatego też Towarzystwa Ubezpieczeniowe niekiedy oferują możliwość indeksacji składki, czyli jej podwyższenia zgodnie ze wskaźnikiem inflacji.
W umowie z ubezpieczycielem na pewno będzie też mowa o tym, kiedy odszkodowanie czy renta posagowa nie będą mogły być wypłacone. Stanie się tak np. wtedy, gdy ubezpieczający zatai informacje na temat swojego stanu zdrowia lub gdy popełni samobójstwo.
Polisa posagowa mobilizuje do regularnego oszczędzania, zapewnia ochronę i zabezpiecza przyszłość. Dlatego też – mimo konieczności systematycznego opłacania składek – jest wartą przemyślenia alternatywą.
Szacuje się, że niepłodność występuje u około 50 % kobiet ze zdiagnozowanym zespołem policystycznych jajników. Wczesna diagnoza i szybkie włączenie leczenia zdecydowanie zwiększają szansę na zajście w ciążę. Sprawdź, co musisz wiedzieć o PCOS.
Zespół policystycznych (torbielowatych) jajników jest wywoływany zaburzoną gospodarką hormonalną w organizmie, co powoduje występowanie cykli bezowulacyjnych. Jest to jedna z częstszych przyczyn niepłodności wśród kobiet, choć zajście w ciążę nie jest wykluczone. Odpowiednie leczenie dobrane przy współpracy ginekologa i endokrynologa umożliwia poczęcie oraz uchronienie kobiety i dziecka przed możliwymi komplikacjami.
Przyczyny, objawy i rozpoznanie PCOS
Nieznana jest dokładna przyczyna występowania zespołu policystycznych jajników, choć określono czynniki zwiększające ryzyko pojawienia się tej dolegliwości, a są to: zaburzenia hormonalne (głównie nadprodukcja insuliny i androgenów, niedostateczna ilość estrogenów), czynniki genetyczne, tryb życia i otyłość.
Do głównych objawów PCOS należą skąpość, nieregularność lub całkowity brak miesiączek, nieuzasadniony przyrost masy, nadmierne owłosienie typu męskiego (twarzy, klatki piersiowej, brzucha), łysienie androgenowe, problemy z cerą, wahania nastroju, problemy ze snem, depresja, trądzik, niepłodność.
Diagnozę stawia się na podstawie kryteriów rotterdamskich z 2003 r. i spełnione muszą być co najmniej 2 z 3 warunków:
-
zaburzenia owulacji określane poprzez badania stężenia progesteronu w drugiej fazie cyklu
-
nadmierne wydzielanie androgenów (hormonów męskich) obliczane na podstawie stężenia wolnego testosteronu i globuliny wiążącej hormony płciowe
-
policystyczne jajniki badane przez USG lub badanie laparoskopowe, czyli występowanie powyżej 20 pęcherzyków o średnicy 2-9 mm lub całkowita objętość jajnika wynosząca powyżej 10cm3.
Leczenie PCOS
Zespół policystycznych jajników jest zaburzeniem, którego leczenie ma na celu wyrównanie gospodarki hormonalnej przy pomocy leków antyandrogenowych. Kobiety powinny stosować skuteczną antykoncepcję w postaci pigułek, często dwufazowych. Ważne jest także leczenie insulinoodporności często towarzyszącej PCOS, która prowadzić może do cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia tętniczego i chorób układu krążenia. Odbywa się to przy pomocy zmiany trybu życia, wprowadzeniu aktywności fizycznej oraz zmianie diety. W niektórych przypadkach konieczne może być także włączenie metforminy.
Zespół PCOS a ciąża
Szacuje się, że niepłodność występuje u około 50 % kobiet ze zdiagnozowanym zespołem policystycznych jajników. Wczesna diagnoza i szybkie włączenie leczenia zdecydowanie zwiększają szansę na zajście w ciążę. Kobiety z PCOS miewają cykle owulacyjne, choć występują one o wiele rzadziej (co kilka miesięcy) niż w przypadku kobiet zdrowych.
U części kobiet do zapłodnienia dochodzi w sposób naturalny, ale niektóre z nich wymagają wprowadzenia specjalnej stymulacji. Po kilku cyklach bezowocnych starań, lekarz monitoruje owulację podczas badań USG i dobiera terapię wspomagającą indukowanie cykli owulacyjnych. Po owulacji kobieta przyjmuje progesteron, aby uregulować cykl, jeśli nie dojdzie w nim do zapłodnienia.
Metoda in vitro może okazać się nieodpowiednia dla części pacjentek z PCOS. W przypadku bardzo mocno zaburzonych cykli trudno jest bowiem uzyskać owulację w bezpieczny sposób. U takich kobiet stosuje się zapłodnienie pozaustrojowe. Dodatkowym utrudnieniem jest gorsza jakość komórek jajowych pozyskanych od kobiet z PCOS, co związane jest z wcześniejszym nieprawidłowym rozwojem gamet i ich zaleganiem w jajnikach. Kobiety przygotowywane do zabiegu in vitro są również narażone na wystąpienie hiperstymulacji, czyli nadprodukcji pęcherzyków powiększających jajniki do rozmiarów zagrażających życiu.
Możliwe komplikacje w ciąży u kobiet z PCOS
Kobiety z PCOS są znacznie bardziej narażone na poronienie w pierwszym trymestrze, a ryzyko szacuje się na 3 razy częstsze niż u innych ciężarnych. Częściej występuje również cukrzyca ciążowa, która wymaga wprowadzenia restrykcyjnej diety lub leków. Dzieci kobiet chorujących na cukrzycę ciążową rodzą się najczęściej przez cesarskie cięcie ze względu na dużą masę, mogą mieć niski poziom glukozy oraz problemy z oddychaniem zaraz po narodzinach.
Kolejnym zagrożeniem jest występowanie stanu przedrzucawkowego i rzucawki. Do ich objawów zaliczamy m.in. problemy ze wzrokiem, bóle głowy i nadbrzusza, zaburzenia świadomości, wzrost ciśnienia tętniczego, utraty przytomności, nudności i wymioty. Niestety często kończą się przedwczesnym porodem, a także stanowią zagrożenie dla życia matki – stanowią 14% zgonów ciężarnych na całym świecie.
W życiu większości z nas nadchodzi w końcu taki moment, kiedy stoimy przed bardzo ważną i przede wszystkim wiążącą decyzją, ponieważ przychodzi nam zastanawiać się nad naszym przyszłym potomstwem. Owszem bywają i takie sytuację, w których proces ten pomijamy, jednakże istotne jest w tym wszystkim to by w miarę możliwości była to decyzja przemyślana i przede wszystkim odpowiedzialna. Adopcja – jak się przygotować?
Od niej tak naprawdę nie ma już odwrotu, po tym gdy powiemy tak musimy przygotować się na to, że nowy członek rodziny będzie zawierać w sobie element nas. Niestety zdarza się tak, że pomimo licznych starań, natura stoi nam na przeszkodzie i nie jest nam dane przedłużyć linii naszej rodziny. Co wtedy?
Zawsze jest jakieś wyjście
Wiadomość o tym, że nie będziemy w stanie mieć dziecka, bywa często dobijająca i w zasadzie odbierająca pewność siebie. Na dobrą sprawę, nie jest to zjawisko nad wyraz rzadkie, co więcej coraz częściej zaczyna być diagnozowane u młodych osób, na skutek wielu czynników, które finalnie składają się na niemożność posiadania potomstwa. Nie jest to jednak rzecz, która całkowicie dyskwalifikuje nas trwale jako przyszłych rodziców. Warto także zaznaczyć, że nie trzeba być osobą z niemożliwością posiadania dziecka by je adoptować. Dlatego, jeśli z różnych powodów nie możemy mieć potomstwa lub takowe posiadamy ale chcemy powiększać naszą rodzinę przez adopcję, należy przedsięwziąć kilka niezbędnych kroków, które umożliwią nam stanie się rodziną dla kogoś kto jej poszukuje.
Adopcja – Jak powinno wyglądać takie przygotowanie?
Nowy członek rodziny to ogromne wyzwanie, któremu musimy sprostać w możliwie najlepszy sposób. Dlatego by dobrze go przywitać w kręgu bliskich i środowiska, które od tego momentu stanie się jego domem należy przemyśleć każde nasze działanie. Adopcja to ważny i odpowiedzialny krok. Należy pamiętać, że przygotowania mają miejsce zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej. Odpowiednie nastawienie mentalnie to w zasadzie połowa sukcesu. Od tego w głównej mierze zależeć będzie tempo aklimatyzacji do nowych warunków, które miejmy nadzieję na dobre zagoszczą u adoptowanego dziecka. Nie należy narzucać na siebie ani tym bardziej na dziecko presji odnośnie tego, jak szybko przyjdzie mu przyzwyczaić się do nowego otoczenia. Tak naprawdę wiele rzeczy nastąpi samoistnie i naturalnie dlatego nasza w tym rola, by nie robić niczego na siłę, ponieważ może to przynieść więcej strat aniżeli korzyści. Zatem, jeśli przeszliśmy pomyślnie wszystkie niezbędne procedury, dzielą nas chwilę od upragnionego szczęścia. Należy być również świadomym tego, że może to stanowić najtrudniejszy element całego procesu. Procedury przebiegają na zasadzie pewnego schematu, który ma się nijak do tego w jaki sposób oswoicie dziecko z nowym otoczeniem.
Stwórzcie mu odpowiednie warunki
Nowe otoczenie wywiera zawsze mnóstwo emocji na osobie, która do niego przychodzi dlatego nim dziecko znajdzie u was w domu, zastanówcie się co możecie zrobić by od początku poczuło się ono komfortowo. Podczas procesu przysposobienia, przechodziliście przez liczne szkolenia dlatego wiedzę tam zdobytą wdrażajcie w życie. Ponadto ośrodek w którym ubiegaliście się o możliwość adopcji finalnie udzielił wam szerokiego zakresu informacji na temat historii dziecka. W związku z tym wyciągając stosowne wnioski jesteście w stanie stworzyć takie środowisko w którym poczuje się ono bezpiecznie. Korzystając z tego urządźcie i wyposażcie pokój pociechy w taki sposób, który najbardziej będzie mu odpowiadał, jednocześnie będąc gotowym na to, by bez problemu w miarę potrzeby i sygnałów ze strony dziecka modyfikować go na bieżąco. Tutaj liczy się wasza otwartość i pokazanie, że zależy wam na nowym członku rodziny.
Dialog buduje
Nie trzeba raczej nikogo przekonywać do tego, że zwykła rozmowa potrafi rozwiązać niejeden spór czy problem. Podobnie ma się rzecz w budowaniu relacji. Istotą silnej więzi na której tak bardzo będzie nam zależało jest przede wszystkim dialog. Otwartość i szczerość to klucz w drodze zdobywania zaufania, które wydaję się być bezcenne w nowo powstałej relacji. Dziecko, które będzie z czasem dorastać u naszego boku, doświadczy jak każdy z nas, wielu trudów dnia codziennego, dlatego istotne będzie okazanie wsparcia i pokazanie tego, że może ono zawsze i niezależnie od wszystkiego na nas liczyć. Jeśli zatem będziemy otwarci i przede wszystkim elastyczni w stosunku do zmieniającego się otoczenia to zapewnimy dziecku takie warunki, jakie w danym momencie będzie akurat potrzebował.
Przygotowanie się do przyjęcia nowego członka rodziny to złożony proces. Nie da się opisać w schematyczny sposób, ponieważ każda pociecha wymaga indywidualnego podejścia. Ważne jest byśmy w tym wszystkim byli naturalni, ponieważ od tego zależy tempo zapoznawania się z nowym otoczeniem, które z czasem stanie się dla dziecka jego własnym domem. Adopcja – już wiesz, jak się do niej przygotować!
Lato to okres w którym często nie mamy ochoty na ciężkie posiłki. Dlatego decydujemy się na smaczne i nieco lżejsze rozwiązania. Wykorzystując sezonowe warzywa i owoce, możemy nadać naszym posiłkom niepowtarzalnego smaku. Dlatego dzisiaj, zaprezentuje wam, moją letnią propozycję na kurczaka w sosie miodowo-piwnym z warzywami!
SKŁADNIKI:
– 500 gramów piersi z kurczaka
– 600 gramów ziemniaków młodych
– 500 mililitrów piwa (może być również bezalkoholowe)
– 500 gramów szparagów zielonych
– 100 gramów szynki długo dojrzewającej
– 30 mililitrów oliwy
– 30 mililitrów sosu sojowego
– cebula
– 4 ząbki czosnku
– cytryna
– przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, czosnek granulowany i oregano
PRZYGOTOWANIE:
1.Na początku przygotowujemy ziemniaki. Dokładnie je myjemy i kroimy w łódeczki. Przekładamy do miski, dodajemy 15 mililitrów oliwy a także sól, pół łyżeczki słodkiej papryki i szczyptę oregano. Całość dokładnie mieszamy i przekładamy na blachę. Równomiernie rozprowadzamy i pieczemy przez około 45 minut w temperaturze 180 stopni.
2.Nastepnie zabieramy się za szparagi. Myjemy je i owijamy w szynkę. Przekładamy do naczynia żaroodpornego. Umieszczamy w piekarniku, kiedy zostanie 20 minut do końca pieczenia ziemniaków.
3.Zabieramy się za przygotowanie kurczaka. Myjemy go dokładnie i kroimy na mniejsze kawałki, tak by każdy miał około 50 gramów. Doprawiamy solą i pieprzem. Cebulę szatkujemy w piórka a czosnek przeciskamy przez praskę. Na rozgrzaną patelnię wlewamy pozostałą oliwę i przekładamy kurczaka. Podsmażamy dokładnie z każdej strony. Ściągamy i wrzucamy na pozostały olej cebulę i czosnek. Podsmażamy przez około 30 sekund. Dodajemy sos sojowy, piwo i sok z połowy cytryny. Całość podgotowujemy przez około 5 minut. Następnie dodajemy miód. Redukujemy sos, tak by została sama esencja.
4.Gdy całość zgęstnieje, dodajemy kurczaka. Całość podgrzewamy przez około 10 minut na małym ogniu.
5.Wyciągamy ziemniaki i szparagi. Przekładamy wszystko na talerz.
SMACZNEGO!
Może wydać się to śmieszne, oczywiste bądź dla niektórych przesadne. Każdy z nas ma różne przyzwyczajenia które niekoniecznie są dla nas dobre. Pranie praniem, ale co z resztą? Przecież podłoga też w domu prosi się o dokładne umycie, prawda?
Wszystko jest najczęściej na głowie mamy – chociaż zdarzają się wyjątki. By robić to jak najlepiej warto pytać, sprawdzać i testować. Każdy z nas ma swoje sposoby by zachować porządek w domu. Są jednak rzeczy, które wykonać musisz, po prostu. Pościel nie może leżeć na łóżku 2 miesiące. Pidżamę należy zmieniać często a ręczniki? To jest dopiero!
Ręczniki łazienkowe
Zmienia się je średnio co trzy dni. Dlatego że bakterie, drobnoustroje i inne lubią wilgotne i ciepłe rzeczy. Po każdym skorzystaniu z ręcznika, trzeba go dobrze rozwiesić i wysuszyć. Tak używany może być 3 dni. Pierzemy co najmniej w 60 stopniach. Ważne! Każdy domownik powinien mieć swój własny ręcznik kąpielowy.
Pościele
Ściąganie i zakładanie świeżej pościeli może być dla wielu z nas utrapieniem. W nocy się pocisz, rozwijają się tam roztocza. Zmieniaj pościel co 2 tygodnie, wrzuć co najmniej na 60 stopni i tyle. Masz czyste sumienie i zdrowy sen.
Pidżama
To ona ma kontakt z naszym ciałem. Gdy śpisz, to naturalnie się pocisz, dlatego warto zmienić ją co najmniej raz w tygodniu. Chociaż zalecana jest zmienia co 2-3 dni. Dla lepszego snu.
Ścierki kuchenne
Zaleca się zmianę co 2/3 dni nawet taką z pozoru czystą wymienić na nową. C
Szczoteczka do zębów
Używasz do czasu aż nie straci swojego kształtu? Błąd! Co 3 miesiące powinnaś kupić nową. Gdy przeszłaś infekcję gardła/dziąseł warto kupić od razu nową bo coś na szczoteczce mogło zostać i znów się tym zarazisz.
Lodówka
Raz w tygodniu wyciągnij wszystko co w niej masz. Sprawdź terminy ważności, wyrzuć to co jest zepsute. Lodówkę umyj ciepłą wodą z płynem do mycia naczyń. Chodzi o to by nie doprowadzić do namnażania się bakterii.
Wynoszenie śmieci
Obowiązkowo codziennie. Już nie chodzi o bakterie ale o sam zapach.
Gąbki do zmywania
Zmieniamy co najmniej raz w tygodniu. Idealne miejsce dla wszystkich drobnoustrojów. Jak nie czujesz potrzeby zmiany, wygotuj ją chociaż w mikrofalówce.
Czyszczenie toalety
Powinno się codziennie! Najczęściej jednak domownicy robią to raz w tygodniu, w sobotę. To błąd. Znamy na to patent. Do zbiornika ze szczotką toaletową wlej domestos a toaleta będzie się myła „sama”.
Stosujesz się do tych terminów?
Mawia się, że mężczyzna jest głową ale to kobieta jest szyją, która nią obraca. Czy to w życiu prywatnym, czy zawodowym, zawsze można zauważyć pewne dysproporcje i różnice. Wynikają one naturalne z uwarunkowania fizycznego ale i również personalnych predyspozycji do wykonywania poszczególnych rzeczy. Kobieta stając się mamą, wciela się poniekąd w jej zawód.
Dlaczego? Jest nią tak naprawdę na pełen etat, ponieważ opiekując się dzieckiem pragnie mu dać to co najlepsze. W każdej pracy, tak i tej domowej, przychodzi czas na odpoczynek. Dlatego, nie zapominajmy, że prócz bycia mamą, jesteśmy również kobietami, które mają własne potrzeby. Ich lekceważenie, prędzej czy później przełoży się na nasze funkcjonowanie. Znajdujmy zatem czas na siebie!
Z czego to wynika?
Decyzja o dziecku i rozpoczęcie tworzenia pełnoprawnej rodziny, to bardzo często punkt zwrotny w życiu każdej kobiety i mężczyzny. Wraz z nadejściem naszej pociechy, rozpoczyna się oficjalnie czas, kiedy określamy się mianem mamy. Zastanawiając się nad tym, warto sobie zadać pytanie, kim w ogóle jest taka osoba? W nomenklaturze, pojęcie to jest ściśle uzależnione z występowaniem filiacji, czyli relacji czy też więzi między rodzicem a dzieckiem. Trudność w określeniu tego pojęcia sprowadza się jednak to jednego zasadniczego hasła jakim jest słowo kobieta. Nie trudno zauważyć i dojść do wniosku, że te wyrazy wzajemnie na siebie oddziałują. Otóż musimy pamiętać o jednym, że każda mama to kobieta ale nie każda kobieta musi być tą mamą. Dlaczego? Biorąc pod uwagę różne uwarunkowania a najczęściej te zdrowotne, wykluczają nas z posiadania biologicznego potomstwa. Nie jest to jednak żaden wyrok, ponieważ pozostaje kilka innych dróg i opcji posiadania dzieci. Niemniej stając się mamą, wcielamy się niejako w pewną rolę. W momencie wejścia w nią, będziemy skupiać się na jednym, czyli dziecku. Często jednak zapominając o sobie i o tym, że w natłoku tych wszystkich obowiązków, jesteśmy też po prostu kobietą. Czyli osobą, która potrzebuje troski, uczucia, zaspokojenia swoich potrzeb a w końcu odpoczynku. Taki stan rzeczy, wynika najczęściej z potrzeby realizacji roli matki w stu procentach. Ale patrząc na to, że jesteśmy tylko ludźmi, mamy prawo do błędów i potknięć oraz tego żeby być najzwyczajniej w świecie zmęczonym. Czym byłoby życie bez chwili wytchnienia, jeśli mielibyśmy skupiać się jedynie na realizacji określonych celów czy to zawodowych czy prywatnych. Owszem, bycie mamą pozostaję jednak tą profesją, która w kręgu ich wszystkich wyróżnia się w szczególny sposób. Nie zwalnia to jednak jej z możliwości wyrzeknięcia się wszystkiego co kobiece. Dlatego istotne jest by być świadomym jednego, nasza ogólna kondycja zarówno psychiczna jak i fizyczna zawsze będzie przekładać się na dziecko. Prędzej czy później będziemy domagać się chwili wytchnienia, która pozwoli nabrać energii na dalsze zmagania.
Każdej z nas to się należy
Relaks i chwilowe odpoczęcie od obowiązków, te słowa mogą brzmieć abstrakcyjnie dla mam. Tylko dlaczego? O ile każda z nas ma swoje codzienne obowiązki, które wymagają mniej lub więcej zaangażowania o tyle, wszystkie mamy prawo do odpoczynku. Mając rodzinę, męża i pozostałych bliskich, nie jesteśmy w tym sami. Często pomocą będą nawet przyjaciele, którzy wyręczą nas w niektórych kwestiach. Krytyczne podejście do wychowania, nie powinno się opierać na systemie zero jedynkowym. Macierzyństwo, bez wątpienia wymaga od nas szczególnego poświęcenia. Ale nawet podczas niego, dobrze by było gdybyśmy chwile odetchnęły. Zarówno psychicznie jak i fizycznie. Powiecie, że czasami jest to niemożliwe i owszem można się z tym zgodzić. Niemniej patrząc na to w dłuższej perspektywie czasu, zawód mamy trwa co prawda w systemie całodobowym i nieprzerwanie przez lata. Zaś z chwilą usamodzielnienia się pociechy, powinien przyjść czas na nas. Nadrabianie przepracowanych lat, lub po prostu zasłużony odpoczynek, to ważny element całej tej układanki. W związku z tym, nie zapominajmy, że w tym wszystkim jesteśmy, przede wszystkim kobietą. Która tak samo jak inny, ma swoje słabości i gorsze dni. Co więcej tak samo jak każdy, pragnie dawać z siebie tyle ile może. Nie powinno się to jednak dziać ponad wszystko i za wszelką cenę. Dlatego wyjście z znajomymi na miasto, weekend w spa czy po prostu smaczna kolacja z ukochanym, to rzeczy, których nie możemy sobie całkowicie odmówić.
Zawód mama zawsze będzie mieć w sobie drugie ważne określenie jakim jest kobieta. Będąc rodzicem, skupiamy się na najlepszym wychowaniu dziecka. Nie bójmy się i przede wszystkim nie wstydźmy prosić i korzystać z pomocy innych. To nie jest żadna ujma na honorze. Zaś nasz odpoczynek i podbudowanie własnej kobiecej wartości z pewnością przełoży się w pozytywny sposób na pozostałe sfery naszego życia.
Weekend bez słodkości w wielu domach nie ma racji bytu. Najlepiej by było szybkie, smaczne i ograniczające użycie piekarnika.
To jest najlepsza tarta jaką jedliśmy w życiu.
Składniki na ciasto:
-
200 g mąki pszennej
-
100 g masła
-
2 łyżki cukru pudru
-
1 jajko
-
szczypta soli
Mus:
-
450 g owoców (borówek, malin, jagód, truskawek) – ja dałam paczkę mrożonych
-
50 g cukru
-
2 opakowania galaretki truskawkowej
Obie mąki przesiewamy, szybko siekamy nożem masło na małe kawałki, dodajemy cukier, jajko i sól – zgniatamy. Formujemy z ciasta kulkę, owijamy folią i chłodzimy w lodówce godzinę. Po tym czasie wyciągamy je, wałkujemy i przekładamy na blachę. Nakłuwamy widelcem i pieczemy 30 min w 190 stopniach. Galaretkę rozpuszczamy w szklance wrzątku i odstawiamy. Owoce przekładamy do garnka, podgrzewamy z cukrem do czasu aż nie zmiękną i duża część soku nie odparuje. Gdy ostygnie blendujemy i dodajemy galaretkę. Ostudzony mus wylewamy na tartę i chowamy do lodówki do całkowitego stężenia.
Brzmi fajnie prawda?
Smacznego!
Czas spędzony w szpitalu i opieka nad dopiero co urodzonym maluszkiem to zwieńczenie wszelkich trudów ciąży. Chęć zagwarantowania potomstwu możliwie najlepszych warunków to podstawowa kwestia, jaką chcemy się zająć po przywitaniu go w nowym otoczeniu.
Miesiące skrupulatnego planowania mogą w końcu zostać wykorzystane. Przed rodzicami stawiane są kolejne wyzwania, którym muszą sprostać. Noworodek od pierwszych dni potrzebuje odpowiedniej opieki a co najważniejsze obecności drugiej osoby. W niedługim okresie po opuszczeniu szpitala czeka go rozpoczęcie medycznej przygody u boku pediatry. Jakie są zatem obowiązkowe wizyty lekarskie maluszka po jego narodzinach?
Badania patronażowe, co to takiego?
Pierwsza wizyta u lekarza rodzinnego nazywana jest często patronażową. Ma miejsce w okolicach 6 tygodnia po narodzinach. Określenie to, jest często zamiennie używane w celu opisania, pierwszego kontaktu maluszka z personelem medycznym. Inaczej mówiąc jest to nic innego jak osobista wizyta lub odwiedziny noworodka przez lekarza w celu zapoznania się z dzieckiem i przeprowadzenia pierwszych badań a także wywiadu. Takie spotkanie jest również wspaniałą okazją do upogłębienia swojej wiedzy i rozwiania wszelkich wątpliwości co do kwestii, które nas nurtują. Warto zadawać wszelkie pytania jakie nam przychodzą do głowy, po to by oszczędzić sobie przykrości z tytułu niewiedzy. Będąc w poradni, maluszek tuż przed spotkaniem z pediatrą zostanie zmierzony i zważony przez pielęgniarki. Po tej czynności zostanie przeprowadzone kilka podstawowych czynności takich jak, osłuchanie serduszka, sprawdzenie wielkość ciemiączka, obadanie brzuszka a także sprawdzona zostanie prawidłowa reakcja i odruchy noworodka. Lekarz następnie zestawi dane, by przeanalizować, czy przybieranie na wadze maleństwa odpowiednie. Zadane zostaną również pytania odnośnie sposobu żywienia a także ilości snu. Na zakończenie wizyty z reguły maluszek jest skierowany do poradni preluksacyjnej w celu wykluczenia dysplazji stawów biodrowych. Opcjonalnie maluszek może być również skierowany na badania krwi, niemniej dzieje się to w wyniku zauważenia jakiś nieprawidłowości.
Co z kolejnymi wizytami?
Mając już za sobą pierwszy kontakt z lekarzem, tak naprawdę jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, nie ma potrzeby pojawiać się w przychodni. Druga wizyta bardzo często ma miejsce równolegle z szczepieniami przeciwko zapaleniu wątroby typu B, błonicy, krztuścowi, tężcowi oraz Hib. Jest to również świetna okazja do tego by podzielić się doświadczeniami z pediatrą, który może podpowiedzieć nam jak postępować w przyszłości. Na przełomie kolejnych miesięcy rodzice będą zobligowani do tego by w okresie do 6 tygodni od ostatniej wizyty udać się na kolejną. W przypadku gdy dziecko rozwija się prawidłowo, podawane są kolejne dawki szczepień. Co więcej w okresie gdy dziecko ma już co najmniej 6 miesięcy, rozpoczyna się proces rozszerzania diety. Przez to nasze odwiedziny pediatry mogą być nieco dłuższe z racji odpowiedniego zaplanowania tego przedsięwzięcia. Lekarz prowadzący wprowadzi was do tematyki i wyjaśni w jakich proporcjach i odstępach czasu oswajać dziecko z nowymi smakami. Podpowie wam także na co zwrócić uwagę w kontekście ewentualnych alergii.
Czas płynie nieubłaganie
Gdy kluczowe wizyty za nami a maluszek rośnie jak na drożdżach, to czas na małe podsumowanie i przeprowadzenie tzw. bilansu roczniaka. Polega on z reguły na przeanalizowaniu dotychczasowego rozwoju dziecka i sprawdzeniu kilku kluczowych elementów. Należą do nich, umiejętności poruszania się, reagowania na otoczenie, sposób wyrażania emocji a także ogólne funkcjonowanie pociechy. Lekarz prowadzący przedstawia krótkie podsumowanie poszczególnych etapów rozwoju. W razie potrzeby opisuje zauważone nieścisłości. Mając nadzieję, że wszystko idzie po myśli, musimy pamiętać o jednej zasadniczej kwestii, każde dziecko jest inne i rozwija się „swoim” tempem. Co przez to można rozumieć? Otóż roczny bilans przez niektórych uznawany jest jako mały test sprawności i o ile można go tak nazwać. Nie stanowi on żadnej formy konkurencji. Jego głównym zadaniem jest wykazanie czy dziecko rozwija się w prawidłowy sposób. Wskazane zostają też rzeczy na które rodzice powinni zwrócić szczególną uwagę w dalszym życiu maluszka.
Narodziny to bez wątpienia wielkie wydarzenie. Dlatego przygotowując się na nie, musimy mieć świadomość, że jest to początek kolejnego etapu, który będzie wymagał od nas przede wszystkim odpowiedzialności. Nie bójmy się zatem korzystać z pomocy lekarzy czy bliskich. Niech nasze wątpliwości zostają szybko rozwiewane, ponieważ dzięki temu będziemy mogli zapewnić maluszkowi najlepsze warunki do rozwoju.
Zaszłaś w ciążę, poszłaś na L4, później od razu na rok macierzyńskiego. Wiesz że szef nie był tym faktem zachwycony dlatego Twoje stanowisko na ciebie nie czekało. Może też być inaczej, miejsce czeka ale nie masz co zrobić z dzieckiem do czasu rozpoczęcia przedszkola. Trzy lata jesteś z dzieckiem w domu, mąż/partner pracuje ale jedno źródło dochodu to nie dwa.. co możesz jeszcze zrobić?
Każda z nas chce żyć na przyzwoitym poziomie. Status materialny wpływa na nasze samopoczucie, nikt nie powie że się ze mną się zgodzi. Można się kochać, być szczęśliwym ale problemy finansowe potrafią zdołować nawet najszczęśliwszych. Kochasz swoje dzieci, chcesz dla nich jak najlepiej dlatego kombinujesz. I dobrze! Kto nie kombinuje, nie żyje. Chciałabym Ci przedstawić kilka opcji takiego „domowego” zarobku. Pokażę Ci że wiele jest takich form zarobku – o których na 100% słyszałaś.
Pisanie tekstów
Wiele firm, czy osób prywatnych ogłasza się w sieci w poszukiwaniu takich osób. Bardzo dużo z nich trafia na blogi. Inne osoby szukają kogoś by pisał na ich forum -by je rozkręcić. A jeszcze inni chcą byś odpowiadał na pytania zadane na ich stronie w 3-4 zdaniach. Tak jak pisałam ofert jest sporo, warto poświecić chwilkę i poszukać czegoś na czym się znamy i wysłać swój tekst próbny. Zdecydowanie jest to praca w domu. Przed komputerem, zdalna – idealna dla mamy z dzieckiem.
Blog
Nikt kto pisze bloga nie powie mi że nie można na nim zarobić. Można, czasem naprawdę dużo – można się domyślić. Im więcej wejść, im wyższe statystyki Google Analytics, aktywność na FB – tym większe pole manewru w ewentualnych współpracach. Nie musisz od razu zakładać własnej domeny, płacić za hosting czy tworzyć osobnego konta e-mail. Można zacząć od blogspota i to ciągnąć – tylko tutaj nie ma nic od razu. Żadna firma nie napisała do blogera z tygodniowym stażem. Trzeba czasu i POMYSŁU na blog.
Hand Made
Popularna forma zarobku dla mam na macierzyńskim. Kocyki, podusie, opaski, pościele, misie.. co tylko sobie wymarzysz. Masz maszynę i niewielkie zdolności manualne to dasz radę. Chociaż ciężko się przebić bo takich firm jest wiele, możesz spróbować bo a nóż się uda.. Podałam za przykład tylko coś co można stworzyć z tkanin. Ale hand made to też biżuteria czy wyroby z drewna. Tutaj jest bardzo duża możliwość popisu.
Opieka nad innym dzieckiem
Musisz mieć wtedy bardzo duże pokłady cierpliwości. Twoje dziecko będzie chciało być z Tobą, a to którym będziesz się zajmowała będzie płakało za mamą. Nie od razu Rzym zbudowano, dlatego też nie od razu będzie łatwo. Wszystko zależy od wieku Twojego dziecka, od temperamentu tamtego.. Jednak idzie to pogodzić. Praca bardzo odpowiedzialna.
Telemarketing
Firmy które pozwalają zdobywać klientów i umawiać spotkania w zaciszu domowym istnieją. Zazwyczaj wystarczy raz w tygodniu podjechać do biura zdać dokumenty, raporty i tyle. Pracujesz kiedy możesz, ile możesz, gdzie możesz.. Ważne byś wyrobiła założone plany sprzedażowe. Sama sobie odpowiedz na pytanie czy dasz radę? Każdy dobrze zna specyfikację tego zawodu.
Prowadzenie FB lub strony internetowej firmy
Warto napisać do kilku miejsc z pytaniem, czy nie potrzebują kogoś takiego. Nie zaryzykujesz, nie będziesz wiedziała czy się zgodzą. Praca jak najbardziej zdalna, pracujesz w domu przed komputerem – to od Ciebie zależy jak rozplanujesz sobie dzień. Ważna jest konsekwencja, wyznaczenie konkretnych godzin pracy byś nie zapominała o swoich obowiązkach.
Domowe prace manualne
To nie tylko skręcanie długopisów. To także tworzenie choinek z makaronu, bombek ze wstążki czy papierowych opakowań. Często także w grę wchodzą kartonowe pudełeczka, czy zwykłe koperty. Znacie świąteczne stoiska w centrach handlowych z bombkami i innymi ozdobami? Często to właśnie jedna z nas jest Twórcą tych dzieł.
Praca w domu, gdy obok jeszcze biegają dzieci jest bardzo ciężka. Trzeba dobrze zaplanować sobie dzień, by codziennie starczyło czasu na domowe obowiązki, dzieci i formę zarobku jaką sobie wybierzesz. Nie będzie łatwo, praca w domu jest jedną z najcięższych prac jakie można wykonywać, ciągle będzie coś ważniejszego. Pranie, obiad, dziecko, wyjście z psem.. MUSISZ nauczyć się pracować w swoim założonym wcześniej systemie. Godzina 10 siadasz do pracy i pracujesz. Nie ma Cię dla innych, jesteś w pracy.
Ważny jest swój własny kąt. W sypialni chyba każdy ma jeden niezagospodarowany kącik. Postaw tam biurko, regał czy inny mebel który będzie Ci potrzebny. Zaszyj się w tym swoim kąciku w wybranych godzinach – musisz, inaczej nie dasz rady pracować w domu. Homeoffice, wbrew pozorom to ciężki kawał chleba.
Fast food to akurat ten rodzaj jedzenia, którego smak jest w stanie kupić niejednego smakosza dobrego jedzenia. Ale co jeśli powiem, że nie musi to być wcale niezdrowa propozycja. Otóż mam dla was dzisiaj ciekawą propozycję rodem z USA, oto kanapka Pulled Pork z coleslawem.
SKŁADNIKI:
– 500 gramów łopatki wieprzowej
– 4 bułki maślane
– 30 gramów musztardy stołowej
– 50 gramów passaty z pomidorków koktajlowych
– 20 gramów przecieru pomidorowego
– 30 gramów słodkiego sosu chili
– 20 gramów cukru brązowego
– 3 ząbki czosnku
– 1 cebul czerwona
– surówka coleslaw
– przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka i pieprz cayenne
PRZYGOTOWANIE:
1.Na początku marynujemy nasze mięso. Tą czynność warto zrobić, dzień przed ale jeśli nie mamy na to tyle czasu, to dobrze, żeby mięso spędziło w marynacie około 3 godziny (umieszczone w lodówce). W tym celu mieszamy w miseczce kolejno, musztardę stołową, passatę, ketchup, sos chilli, cukier a także paprykę słodką i ostrą. Całość dokładnie mieszamy i nim umieścimy ją w woreczku strunowym wraz z mięsem to nacieramy naszą łopatkę solą.
2.Po tej czynności, kroimy w piórka cebulę i obieramy czosnek. Szykujemy naczynie żaroodporne. Przekładamy do niego starannie całość mięsa wraz z marynatą. Mieszamy wszystko z cebulą i czosnkiem.
3.Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni po czym pieczemy w nim mięso przez 25 minut na termo obiegu. Następnie zmniejszamy temperaturę do 120 stopni, ustawiamy grzanie góra-dół i przykrywamy naczynie folią aluminiową. Całość pieczemy przez około 4 godziny.
4.Po upływie tego czasu, wyciągamy naszego Pulled Porka i rozdrabniamy na mniejsze kawałki przy pomocy widelca.
5.Podajemy w bułce maślanej, przełożone colesławem.
SMACZNEGO!
Zostanie rodzicem określane jest często mianem marzenia. Dlatego by je spełniać nie potrzeba wiele. Często gdy zawodzi natura decydujemy się na wybranie alternatywnej drogi jakim jest adopcja, która w rezultacie przybliży nas do posiadania upragnionego potomstwa. Jest to bez wątpienia przełomowy moment w naszym życiu, ponieważ z dniem rozpoczęcia całej procedury możemy stać się rodzicem dla osoby, która odmieni nasze życie. Jak zatem wygląda cały proces adopcji?
Ważny jest cel
Nim rozpoczniemy procedurę starania się o adopcję dziecka, należy zadać sobie kluczowe pytanie. Czy chcemy zostać rodzicem, który obdarzy swoim uczuciem drugą osobę? Jeśli odpowiedź jest jednoznaczna, nie pozostaje nam nic innego jak rozpocząć działać. Pierwszym krokiem jest coś co nazywamy, rozmową informacyjną. Z niej dowiemy się w jaki sposób musimy działać i jakie środki przedsięwziąć. Takie spotkanie nie jest zobowiązujące. Ma ono na celu informować co potencjalni rodzice będą musieli zrobić by nimi faktycznie się stać. W związku z tym orientujemy się, gdzie w naszej okolicy znajduje się miejsce, w którym taką rozmowę będziemy mogli przeprowadzić. Z reguły są to ośrodki adopcyjne dedykowane konkretnym województwom. Całe działanie rozpoczyna się od złożenia kompletu dokumentów. W skład których wchodzi m. in podanie z uwzględnieniem motywów działania, nasze życiorysy, zaświadczenia o stanie zdrowia czy te dotyczące naszej niekaralności. Po wykonaniu tych czynności następuje coś co można nazwać wstępną rekrutacją. Następnie musimy poczekać na informację zwrotną odnośnie tego czy nadajemy się na przyszłą rodzinę pod kontem złożonych dokumentów.
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa
Istotnym elementem całego przedsięwzięcia jest diagnoza psychologiczno-pedagogiczna pozwalająca zbadać nasze kompetencje. Na jej podstawie zostają określone modele naszych osobowości i wystosowane pewne rekomendację. Dowiemy się, czy będziemy odpowiednim materiałem na opiekuna prawnego. Spotkania odbywają się z reguły na zasadzie indywidualnych spotkań z rodziną i prowadzi je psycholog i pedagog. By nadać atmosfery naturalności, możliwe jest przeprowadzenie takich rozmów w docelowym miejscy zamieszkania przyszłej rodziny. Poznawane są w ten sposób także naturalnie warunki środowiskowe. Głównym celem jest wydedukowanie stopnia bezpieczeństwa jakie będzie można zapewnić dziecku oraz stosunek ewentualnych domowników do nowego przyszłego członka ich wspólnoty. Jeśli przejedziemy ten proces pomyślnie, zostaje wdrożona procedura dalszego postepowania. Skupi się ona na ocenie kandydatów. W toku tych działań rodzice zostają skierowani na odpowiednie szkolenie. Jeśli na tym etapie wystąpią rażące dysproporcje w odniesieniu do przeprowadzonej oceny, cała procedura może zostać przerwana i rozpoczęta od nowa lub nawet odroczona czy unieważniona. Niemniej jeśli miałoby się tak stać, uprzednio dostaniemy stosowne informacje na ten temat wraz z motywami tego działania. Podczas nich diagności, skupiają gównie swoje wysiłki na ocenie poziomu dojrzałości badanej pary a także zakresie ich kompetencji względem objęcia funkcji rodzicielskich.
Szkolenie to początek
Od tego momentu rozpoczyna się skomplikowana aczkolwiek możliwa do zrealizowania droga działania. Adopcja to pozytywne zaopiniowanie nas jako mamy i taty. Skutkuje to skierowaniem na stosowne szkolenia i kursy dokształcające w dziedzinie adopcji dziecka i funkcjonowania z nim na co dzień. Po całości tych działań przychodzi czas podsumowania, które obrazuje na ile jesteśmy zdolni zostać rodzicami, ponadto omawiane zostają takie kwestie jak, potencjalne oczekiwania oraz stopień gotowości do przysposobienia dziecka. Jeśli nic nie stoi na przeszkodzie, ośrodek adopcyjny rozpoczyna dogłębną analizę sytuacji życiowej kandydatów na podstawie dostarczonej dokumentacji. W przypadku otrzymania pozytywnej opinii zespołu specjalistów, pozostaje nam tylko czekać na informację o dziecku, które zostanie dobrane na podstawie informacji jakie uzyskał ośrodek na nasz temat.
Ostania prosta
Na tym etapie zespół ośrodka rozpatruje, które z zgłoszonych do przysposobienia dziecka będzie najlepszym wyborem względem oczekującej pary potencjalnych rodziców. Następuje oficjalne zaproszenie do ośrodka w celu bliższego zapoznania się z dzieckiem. Nim jednak do tego dojdzie, rodzice zostają zapoznani z pełną dokumentacja dotyczącą każdej dziedziny życia pociechy. Jego zdrowiem, kompetencjami i szczegółową historią życia. W tym momencie zostaje podjęta decyzja o dalszych działaniach, które zmierzają do poznania się twarzą w twarz. Dochodzimy do przełomowego wydarzenia, ponieważ w dniu wyrażenia zgody na poznanie dziecka i jego „wybraniu” rozpoczynamy proces wstępnej aklimatyzacji. Trwa ona z reguły kilka tygodni. Ma to na celu lepsze poznanie się w środowisku, które jest na chwilę obecną bezpieczne dla dziecka, czyli ośrodku, w którym natywnie przebywa. Równolegle do tych wydarzeń ma miejsce rozpoczęcie działań prawno-sądowych zmierzających do wpisania dziecka jako naszego własnego. Ostatnim krokiem jest rozprawa sądowa o przysposobienie. W trakcie niej sąd wydaje odpowiednie decyzję, które tylko czekają na uprawomocnienie. Po tym procesie, zostaje oficjalnie nawiązanie więzi cywilno-prawnych pomiędzy opiekunami a dzieckiem, co więcej zostaje sporządzony nowy akt urodzenia. Z formalnego punktu widzenia od tego momentu rodzina funkcjonuje w świetle prawa jak rodzina naturalna.
Nie sposób się nie zgodzić, że proces ten jest nieco skomplikowany i długotrwały. Niemniej należy być świadomym tego, że zarówno my jako potencjalni rodzice tak i ośrodek w którym ubiegamy się o przysposobienie chce jak najlepiej dla dziecka. Dlatego odpowiednie modelowanie i dopasowanie to kluczowy element w budowaniu przyszłych więzi rodzinnych. W związku z tym liczy się naturalność i pokazanie tego, jakimi osobami naprawdę jesteśmy. Adopcja to piękna, lecz niełatwa droga przyszłych rodziców!